Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Załatwiali się na ulicy. Teraz wolą sprzątać, niż płacić

Załatwiali się na ulicy. Teraz wolą sprzątać, niż płacić
Tak niektórzy mężczyźni muszą "odpokutować" swój występek. (Fot. Getty Images)
Władze Madrytu skierowały kilkuset mężczyzn, których przyłapano na oddawaniu moczu na ulicę, do sprzątania miasta. Dotychczas 74-letnia burmistrz Madrytu Manuela Carmena nie ujawniała liczby złapanych osób, które załatwiały się poza szaletami. Statystyki zaczęły wychodzić na jaw wraz z licznymi prośbami o zamianę kar finansowych na prace społeczne.

Hiszpańskie media przeprowadziły dziennikarskie śledztwo, pytając o drażliwy temat w madryckich komisariatach, a także wśród niektórych urzędników. Ustalili, że ponad pół tysiąca mężczyzn funkcjonariusze przyłapali na sikaniu na ulicy.

Szacuje się, że większość z nich, około 460 osób, wystąpiło już z wnioskiem do ratusza o zamianę kary finansowej na prace społeczne.

Zazwyczaj stołeczny ratusz pozytywnie rozpatruje wnioski osób przyłapanych na oddawaniu moczu na ulicy. W zamian za grzywnę muszą oni, przez co najmniej trzy kolejne weekendy stawić się rano w jednej ze spółek sprzątających miasto, aby “odpokutować” swój występek.

Nowe przepisy wymuszające na policji szybkie interweniowanie wobec osób zaśmiecających miejsca publiczne zostały wprowadzone w styczniu ub.r. Stołeczni urzędnicy twierdzą, że dzięki tej regulacji pojawiło się nowe źródło dochodów dla madryckiego budżetu.

Kary w Madrycie nie należą do najniższych. Osoba przyłapana w miejscach publicznych na oddawaniu moczu, wyrzucaniu śmieci, czy malowaniu murali musi zapłacić 751 euro. Równie surowa jest grzywna dla właścicieli psów, którzy nie sprzątają z ulic odchodów swoich pupili.

W ostatnich latach niektóre duże miasta w Europie wprowadziły podobne, a nawet bardziej restrykcyjne zakazy. Na przykład w 2014 r. władze Londynu zakazały plucia na ulicę. Przyjęta wówczas regulacja przewiduje, że osoby przyłapane na pluciu w miejscu publicznym zapłacą karę w wysokości 80 funtów.

Wcześniej podobne przepisy wprowadzili samorządowcy z Porto. W 2012 r. ratusz portugalskiego miasta zatwierdził regulacje karzące przechodniów za plucie na terenie miasta, sikanie poza szaletami miejskimi, a także za mycie pojazdów na ulicy.