Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Wielka Brytania ma problem z kiłą i rzeżączką

Wielka Brytania ma problem z kiłą i rzeżączką
Ważne jest regularne i prawidłowe stosowanie prezerwatyw. (Fot. Getty Images)
W ciągu 10 lat liczba przypadków zachorowań na kiłę (syfilisu) potroiła się, a rzeżączki - podwoiła. "To wina cięć w służbie zdrowia" - alarmują eksperci.

Z danych opublikowanych przez Public Health England (PHE) wynika, że w 2017 r. zdiagnozowano 7 137 przypadków kiły. To o 20 procent więcej niż w roku 2016, który był pod tym względem rekordowy.

Podobnie było z rzeżączką. Tę chorobę weneryczną zdiagnozowano u 44 676 osób, co daje 22 proc. więcej zachorowań rok do roku. 

Przypadek pewnego Brytyjczyka pokazuje, że najnowsze liczby są bardzo niepokojące. Jak informuje "The Independent", mężczyzna nabawił się rzeżączki, która była odporna na wszelkie znane terapie.

"Znaczący wzrost zarówno kiły, jak i rzeżączki doskonale pokazuje, dlaczego dalsze cięcia w służbie zdrowia są nie do przyjęcia i byłyby wyjątkowo szkodliwe - szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że pojawił się nowy, wyjątkowo oporny na leki szczep rzeżączki"- podkreśla Debbie Laycock z organizacji Terrence Higgins Trus.

Najwięcej chorób przenoszonych drogą płciową odnotowano u młodych osób w wieku 15-24 lat, a największą grupą ryzyka pozostają osoby czarnoskóre oraz homoseksualni mężczyźni.

Dużym ryzykiem objęte są także mniejszości etniczne żyjące na Wyspach. 

"Infekcje przenoszone drogą płciową wiążą się często z poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Niektóre z tych chorób mogą powodować niepłodność, zapalenie narządów miednicy mniejszej czy zaburzyć rozwój płodu" - ostrzega Gwenda Hughes, konsultantka naukowa w PHE.

"Dlatego tak ważne jest regularne i prawidłowe stosowanie prezerwatyw w kontaktach z nowymi, przypadkowymi partnerami. Jeśli jesteś narażony na ryzyko, niezbędne są regularne kontrole, które umożliwią wczesną diagnozę i leczenie" - dodaje lekarz.

Zdaniem ekpertów, alarmujące dane to wina cięć w służbie zdrowia. (Fot. Getty Images)