Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

W podróż poślubną wyruszyli na rowerach po... Afryce

W podróż poślubną wyruszyli na rowerach po... Afryce
Pięć miesięcy jazdy rowerem po Afryce to nie lada wyzwanie. Tak wyglądała podróż poślubna Elżbiety Wiejaczki i Tomasza Budziocha. Swoje wrażenia z podróży opisali w książce "Pięć kilometrów do bomby. Rowerem przez Afrykę". Premiera wydawnictwa 25 kwietnia.

Ela i Tomek wybrali ekstremalną wersję swej podróży poślubnej. Postanowili ruszyć rowerem przez Afrykę. Zmagali się ze zmęczeniem, stereotypami na temat Afryki, z mocno doskwierającymi kłopotami w poszukiwaniu wody i jedzenia. Mieli szansę spać na pustyni, podziwiać Wodospady Wiktorii, spotkali na swojej drodze słonie i lwy. Tak powstała książka "Pięć kilometrów do bomby. Rowerem przez Afrykę".

W Namibii przekonali się jak się biwakuje na pustyni, nasłuchując, czy nie krążą wokół nich dzikie zwierzęta. Nierzadko jadąc w pięćdziesięciostopniowym upale zmagali się z ludzką słabością. Do Zimbabwe wjechali pełni obaw, gdyż spotkani na granicy ludzie odradzali im podróż rowerami przez teren łowiecki. "Tam jest mnóstwo lwów", słyszeli. W tym kraju poznali Didymusa, który poluje na kłusowników. Dosłownie. Tych ciekawych spotkań z ludźmi było znacznie więcej.

Malawi przywitało ich nagłówkami gazet informującymi o cholerze. Tanzania także ich zaskoczyła: malarią, atakiem much tse-tse pokazała, czym jest pora deszczowa w pełnym wydaniu. W Rwandzie poznali tragiczną historię Tutsi i Hutu. Wszędzie jednak trafiali na inspirujących ludzi.

"Skąd taki pomysł? Żadne z nas tego nie pamięta. Ja kocham Czarny Ląd, a Tomek rower, więc w ramach kompromisu wymyśliliśmy Afrykę na dwóch kółkach. Z powodu mojej tęsknoty za pustynią początkowo planowaliśmy wylot do Ghany i podróż na północ aż do Maroka, ale w czasie, kiedy braliśmy ślub, w Afryce Zachodniej wybuchła epidemia eboli, więc plan naszej trasy poddaliśmy przebudowie" - pisze na kartach książki Elżbieta Wiejaczka. Ostatecznie wybrali trasę z Namibii do Kenii.

Tomasz Budzioch - gorliczanin, rocznik '74, alpinista przemysłowy, technik naprawy śmigieł turbin wiatrowych z zamiłowaniem do Azji i jazdy na rowerze. Odwiedził: Nepal, Iran, Afganistan, Pakistan, Kirgistan, Chiny, wielokrotnie Indie. Kilka miesięcy pracował jako wolontariusz w Kalkucie. W 2010 roku odbył samotną, rowerową podróż przez indyjskie Himalaje, pokonując ponad 3000 kilometrów.

Elżbieta Wiejaczka - gorliczanka, rocznik '82, liderka wypraw, głównie afrykańskich, dziennikarka. Podróżowała stopem przez Saharę, pracowała jako wolontariuszka w Kenii, zdobyła: Ras Dashen, Jebel Toubkal, Margheritę i wielokrotnie Kilimandżaro. Wolne chwile w Afryce spędza u Masajów. Ukończyła biologię i filozofię.

Pełna przygód i afrykańskich wrażeń książka Elżbiety Wiejaczki i Tomasza Budziocha "Pięć kilometrów do bomby. Rowerem przez Afrykę" ukazuje się nakładem wydawnictwa Muza.