Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Runęła kamienica w Poznaniu. Już 4 ofiary śmiertelne

Runęła kamienica w Poznaniu. Już 4 ofiary śmiertelne
Zawaliła się połowa kamienicy - donosi "Głos Wielkopolski"... (Fot. screenshot)
Strażacy dotarli do kolejnych ciał pod gruzami zawalonej kamienicy w Poznaniu. Obecny bilans to cztery osoby, które nie żyją - poinformował dzisiaj rzecznik wielkopolskiej Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Sławomir Brandt.

"Rano usłyszeliśmy ogromny huk i przeraźliwe krzyki ludzi, wołali: ratujcie, ratujcie! – tyle z tego wszystkiego pamiętam. Ubraliśmy się szybko z żoną i wyszliśmy z budynku (…). To była taka adrenalina, że kiedy trzeba było ratować ludzi, sam nie wiem, skąd miałem tyle siły" – powiedział Krzysztof Śledź, który mieszkał na parterze zawalonej kamienicy.

"Pomagałem sąsiadom obok, też z parteru. Wyciągaliśmy spod gruzów, z zasypanego kamieniami łóżeczka, ich maleńką dwuletnią córkę. Jak ją wyciągnęliśmy miałem wrażenie, że ta dziewczynka już nie żyje, była cała sina - teraz mówią, że jest w krytycznym stanie, ale żyje" – dodał.

Jak podkreślił, "nie ma tu z nami takiej sąsiadki Beaty, Daniela z przedostatniego piętra. To młode osoby, mają po 30 lat; nic o nich nie wiemy".

Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann podał, że rannych jest 21 osób, z czego trzy bardzo ciężko. To dwie osoby dorosłe i dziecko - podał lekarz. Jedna z osób jest ciężko poparzona. 18 osób jest lekko rannych - trafiły do poznańskich szpitali na diagnostykę.

"Pracuje 160 strażaków-ratowników, 30 zastępów straży pożarnej i policja" - podał wojewoda. Na miejscu jest specjalna grupa poszukiwawcza straży pożarnej z Poznania z psami tropiącymi na gruzach.

Zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski poinformował, że osoby nieposzkodowane fizycznie podczas wybuchu i zawalenia budynku zostały przewiezione do pobliskiego hotelu; mają zapewnione schronienie i pomoc służb społecznych oraz pomoc psychologiczną. Pracownicy służb przeprowadzają wywiady z tymi osobami, tak by można było im świadczyć od poniedziałku pomoc materialną i finansową, przygotowaną w takich przypadkach.

Miasto przekazało do akcji koparkę, która pomaga straży pożarnej w prowadzaniu działań - podał Wiśniewski.

Szef wielkopolskich strażaków Andrzej Bartkowiak zaznaczył, że akcja ratownicza trwa. "Prawdopodobnie poszukujemy pod gruzami jeszcze jednej osoby" - zaznaczył.

Dyrektor gazowni podał, że 10 minut po zdarzeniu odcięto gaz, przeszukano teren pod kątem jakichkolwiek wycieków gazu, czego nie stwierdzono. Poinformował, że budynek 19 lutego przeszedł rutynowy przegląd instalacji, który nie wykazał żadnej nieszczelności. Nie było również żadnych zgłoszeń co do nieszczelności instalacji.

Wojewoda zaznaczył, że nie można przesądzać jeszcze o przyczynach katastrofy, np. że był to wybuch butli z gazem używanej w jednym z mieszkań.

Szef straży podał, że na 18 mieszkań, zniszczeniu uległy cztery - były one zawalone. Może runąć frontowa ściana budynku - zaznaczył. Poprosił, by nie używać dronów w pobliżu miejsca katastrofy.

Do wybuchu gazu i zawalenia się kamienicy przy ul. 28 Czerwca w Poznaniu doszło dzisiaj rano, ok. godz. 7:50. Na miejscu pracują 24 jednostki straży pożarnej.

Komendant Główny Straży Pożarnej podjął decyzję o skierowaniu na miejsce dodatkowych grup ratowniczych - z Łodzi i Warszawy. "Grupy te mają odpowiedni sprzęt i doświadczenie; pracują m.in. z psami, które są szkolone w poszukiwaniu osób żywych" - wyjaśnił rzecznik PSP Paweł Frątczak.