Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Podwójna twarz Jamesa Blunta

Piosenka "You`re beautiful" mimo 11 lat wciąż zachwyca i wzrusza. To ponadczasowy hit, którego z pewnością nie zabranie na warszawskim koncercie Jamesa Blunta 12 maja w Torwarze. Ale czy na pewno jest to piosenka o miłości?

Piosenka w serwisie YouTube ma prawie 200 mln wyświetleń. W maju tego roku upłynie 11 lat, od kiedy utwór został wydany. To najbardziej znana i wzruszająca kompozycja brytyjskiego wokalisty. Popularność niektórych utworów kończy się już po pół roku, jednak "You're beautiful" okazał się ponadczasowym hitem. Nie ma chyba osoby, która zapytana o ten tytuł, nie będzie potrafiła zanucić lub rozpoznać melodii. Jednak czy wiemy, o czym jest tak naprawdę ten utwór?

"Dla mnie You're beautiful to piosenka opowiadająca o tym, co w miłości najpiękniejsze. W zatłoczonym metrze on dostrzega ją, ich spojrzenia się spotykają po raz pierwszy, bicie serca przyspiesza, a oddech staje się coraz płytszy. Emocje są tak intensywne, przyjmują kontrolę nad całym ciałem, że jedyne, co ma w głowie to dwa słowa: Jesteś piękna - taka jaka jesteś" - komentuje internautka Kasia na fanpage'u agencji koncertowej Prestige MJM, organizującej występ Blunta w Polsce. Tę interpretację podziela wielu sympatyków piosenki. Co zaskakujące, sam artysta miał zupełnie co innego na myśli.

Blunt w wywiadzie dla programu internetowego "Build Series" mówił nieco poirytowany: "You're beautiful zostało definitywnie źle zinterpretowane! Mam wrażenie, że widzicie mnie, jako poważnego i szczerego faceta, który pisze romantyczne piosenki, a potem można grać je na ślubach... ale tak naprawdę jestem źle odbierany! Ta piosenka w rzeczywistości jest o facecie, który jest naćpany i gapi się na czyjąś dziewczynę - to raczej przerażające! Prawdopodobnie powinien zostać zamknięty w więzieniu, ale jakimś sposobem myślicie, że to jest romantyczna piosenka... Myślę, że jesteście dziwni, jeśli tak myślicie!".

Blunt okazuje się być źle zrozumianym artystą? Być może. A może jednak brytyjski specjalista od romantycznych ballad ma dwie twarze, a jedną z nich jest ironiczny łobuz? Na szczęście to od jego fanów i słuchaczy zależy, jaką twarz Jamesa i jego utworów wybiorą, gdyż interpretacja zawsze pozostaje dowolna...