Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Messi w drużynie narodowej zawodzi? Dzisiaj ma drugą szansę

Messi w drużynie narodowej zawodzi? Dzisiaj ma drugą szansę
Lionel Messi (Fot. Getty Images)
Lionela Messiego, który nie wykorzystał rzutu karnego, uczyniono głównym winnym remisu 1:1 Argentyny z debiutującą w piłkarskich mistrzostwach świata Islandią. Dzisiaj o odkupienie win nie będzie mu jednak łatwo. "Albicelestes" zmierzą się tego dnia z Chorwacją.

Po inauguracji rywalizacji w grupie D odżyły oceny, że Messi w drużynie narodowej, a Messi w Barcelonie to dwóch zupełnie innych zawodników i przypominano, że następca Diego Maradony często w reprezentacji zawodzi. Jego słaba gra mocno kontrastuje z tym, co pokazuje na mundialu jego odwieczny rywal - Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w dwóch meczach zdobył już cztery bramki.

Chorwaci natomiast są w znacznie lepszych nastrojach niż Argentyńczycy, bo pokonali Nigerię 2:0 i pozostawili po sobie dobre wrażenie. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:00 czasu polskiego w Niżnym Nowogrodzie.

Dzisiaj odbędą się także dwa mecze w grupie C. Drużyny, które mundial zaczęły od zwycięstw zmierzą się w nich z ekipami niemającymi na koncie punktów.

Duńczycy na inaugurację pokonali Peru 1:0, choć w powszechnej opinii swoją postawą nie zasłużyli na wygraną. W Samarze (godz. 14) zagrają z Australijczykami. Piłkarze z Antypodów przeciwnie - pozostawili po sobie dobre wrażenie w pojedynku z Francuzami, ale zeszli z boiska pokonani (1:2).

"Trójkolorowi" uchodzą za jednych z faworytów mundialu - choćby ze względu na najdroższą kadrę, jak wyliczyła jedna z fundacji powiązanych z FIFA. Jednak po wygranej w kiepskim stylu z Australią zespół dosięgły słowa krytyki.

Teraz Francja zagra z zespołem Peru, w którym po meczu z Danią panują sprzeczne uczucia. Duma z tego, co zaprezentowała drużyna trenera Ricardo Gareki i radość z powrotu na mundial po 36 latach mieszają się z rozczarowaniem porażką, zwłaszcza wobec niewykorzystania rzutu karnego przez Christiana Cuevę przy stanie 0:0.