Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Mandat za jazdę na ratunek

Mandat za jazdę na ratunek
Fot. Thinkstock
Strażacy z portugalskiego miasta Santarem, w środkowej części kraju, zostali ukarani mandatem za szybką jazdę. Był to wyjazd na sygnale w celu ratowania życia jednego z mieszkańców aglomeracji lizbońskiej.

Portugalscy strażacy, nazywani w swoim kraju bombeiros, wyjeżdżają nie tylko do pożarów i wypadków drogowych, ale również do wezwań związanych z nagłymi przypadkami wymagającymi interwencji lekarskiej.

Szef jednostki straży pożarnej z Santarem Filipe Almeirante przyznaje, że choć często policyjne radary rejestrują nadmierną prędkość wozów strażackich, to nigdy nie słyszał o tym, aby któryś ze strażaków został kiedykolwiek zmuszony do zapłacenia mandatu. Do czasu...

Pod koniec kwietnia do strażaków z Santarem przysłano bowiem nakaz zapłaty za mandat wystawiony z powodu przekroczenia prędkości.

“W minionym roku zostaliśmy zarejestrowani przez policyjne radary łącznie 15 razy, ale nigdy nikt nie kazał nam płacić za przekroczenie prędkości, gdyż wynika ono z faktu wyjazdu w celu ratowania ludzkiego życia. Teraz jednak zobowiązano nas do zapłaty mandatu” - powiedział Almeirante.

Przedstawiciel strażaków z Santarem przyznał, że podczas wyjazdu do nagłego przypadku, który zakończył się mandatem, wóz przekroczył dopuszczalną prędkość o “zaledwie 30 km”.

Jak powiedział lizboński kierowca Abel Fonseca, historia z mandatem dla strażaków ratujących zagrożone osoby jest zdarzeniem bezprecedensowym i powinna znaleźć szczęśliwy finał.

“Ta nietypowa sprawa powinna zakończyć się dobrze dla strażaków z Santarem, gdyż nawet kodeks drogowy przewiduje w jednym ze swoich paragrafów, że mogą oni przekraczać dopuszczalne dla zmotoryzowanych limity prędkości. Odwołanie od mandatu powinno okazać się skuteczne” - dodał Fonseca.