Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Lech Poznań przez burdy swoich kibiców straci miliony

Lech Poznań przez burdy swoich kibiców straci miliony
Tak wyglądała murawa Lecha podczas niedzielnego meczu. (Fot. YouTube)
Kilkanaście tysięcy złotych wyniesie koszt naprawy ogrodzenia, które zostało zniszczone podczas niedzielnego meczu piłkarzy Lecha z Legią. Poznański klub poniesie większe straty z tytułu organizacji meczów bez kibiców - to kilka milionów złotych

Podczas spotkania ostatniej kolejki ekstraklasy w Poznaniu, miejscowi kibice w 77. minucie przy prowadzeniu Legii 2:0 wrzucili na boisko środki pirotechniczne. Po chwili kilkudziesięciu fanów "Kolejorza" wtargnęło na boisko i musiała interweniować policja. Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann i delegat PZPN podjęli decyzję o zakończeniu spotkania. Legia otrzymała walkower i zdobyła tytuł mistrza Polski.

Wojewoda po zapoznaniu się z raportami straży pożarnej i policji podjął surową decyzję dotyczącą poznańskiego klubu. Zespół pięć najbliższych meczów ligowych oraz trzy najbliższe spotkania w Lidze Europy rozegra bez kibiców.

Lech szacuje straty po niedzielnych zajściach. Te związane z naprawą ogrodzenia są niewielkie w stosunku do utraconych wpływów z dnia meczowego.

"Szacujemy, że koszt naprawy ogrodzenia wyniesie kilkanaście tysięcy złotych. Natomiast stratą dla klubu przy karze nałożonej przez wojewodę to utrata potencjalnego dochodu z tytułu dnia meczowego. Szacunkowo, według danych historycznych, które mamy z poprzednich lat, szacujemy, że jest kwestia ok. trzech milionów złotych" - poinformował rzecznik prasowy Lecha Łukasz Borowicz.

Wczoraj rano doszło do spotkania wojewody Hoffmanna z prezesem klubu Karolem Klimczakiem. "Podczas rozmowy ustalono, że wszyscy razem usiądziemy do tematu. Należy zastanowić się nad tym, jak klubom czy innym organizatorom imprezy masowej pomóc w walce z osobami, które jawnie łamią prawo. Jak doprowadzić do egzekucji takiego prawa. Kwestia związana z pozostawieniem klubów imprezy masowej samych bez pomocy państwa jest absolutnie bezsensowne i do niczego nie doprowadzi" - tłumaczył Borowicz.

Klub na razie rozważa możliwości odwołanie się od kary nałożonej przez wojewodę, ale jak wyjaśnił Borowicz, żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte.