Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Finał Eurowizji: Nie lubią nas, czy nie głosują?

Drugi półfinał Eurowizji z Gromee i Lukas Meijerem. Prowadząca przepytuje fanów, jaki utwór najbardziej im się podobał? "Norwegia" - mówi jeden. "Węgry" - dorzuca kolejny. "Podobała mi się polska piosenka" - mówi fanka. Ale czy głosowała - zastanawia się w studio Artur Orzech. Chyba nie. Polska przepadła...

Reprezentujący Polskę utwór "Light Me Up" Gromee i Lukasa Meijera raczej się podobał. Chociaż wykonanie w Lizbonie już nie do końca: "Szwedzki wokalista występujący z Gromeem wyraźnie zaśpiewał poniżej swoich możliwości" - skomentowała w sieci jedna z fanek. Dostało się i Gromee: "Wąż robiony rękami nie pomógł - Polski nie będzie na Eurowizji".

Ale główne pytanie brzmiało: zabrakło nam głosów, bo nas nie lubią? "Tak myślałem, że będzie pełno głosów typu 'Nie lubią nas', 'Eurowizja to nadzieje', 'polityczny konkurs'... Ludzie, wyluzujcie. Niestety, ale Lukas się nie popisał. To jego najgorszy występ i to biorę pod uwagę preselekcje, występy w Londynie i Amsterdam" - odpierał narzekania innych jeden z internautów.

"Błagam nie piszcie bzdur o polityce. Trzeba być głuchym i ślepym by nie dostrzegać takich rzeczy, jakie dzisiaj wydarzyły się na scenie: to była porażka na całej linii. Kompromitacja to małe słowo... Skoro Polska nie jest lubiana to, dlaczego Kasia Moś przeszła do finału rok temu? I dlaczego Michał Szpak 2 lata temu zajął tak wysokie miejsce?" - pyta kolejny internauta.

Fani nie widzą przszłości Polaków na Eurowizji. Dlaczego? "Polska nigdy nie wygra Eurowizji ponieważ mamy słabe preselekcje i nie mamy, z czego wybierać. Może za kilkanaście lat TVP zmieni format preselekcji, bo odkąd startujemy w tym konkursie to jest słabo. Poza panią Górniak i panem Szpakiem, którzy mieli to coś w sobie" - skomentował jeden z fanów. Ale od razu dodał: "Do zobaczenia za rok...".