Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Brytyjczycy rusofobami? Kreml oskarża Wielką Brytanię

Brytyjczycy rusofobami? Kreml oskarża Wielką Brytanię
Obywatel Rosji świętuje Dzień Zwycięstwa pod brytyjskim parlamentem. (Fot. Getty Images)
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał przejawem "rusofobicznej manii" raport komisji brytyjskiego parlamentu na temat majątków rosyjskich oligarchów. Dodał, że Wielka Brytania może zająć podobne stanowisko wobec innych zagranicznych inwestorów.

"Jesteśmy świadkami dość bezprecedensowej rusofobicznej manii ze strony Wielkiej Brytanii. Ma ona różne przejawy, w tym i takie" - oświadczył Pieskow, komentując raport komisji Izby Gmin ds. polityki zagranicznej.

"Po takich działaniach Wielkiej Brytanii inwestorzy z dowolnego kraju mogą zetknąć się z sytuacją, w której ich inwestycje nazwane zostaną brudnymi pieniędzmi" - dodał rzecznik prezydenta Władimira Putina.

Pieskow ocenił, że wywołana została "fala rusofobii" i ocenił, że jej przyczyną jest sprawa próby otrucia w Anglii byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu i współpracownika wywiadu brytyjskiego Siergieja Skripala. Przy czym sprawę Skripala przedstawiciel Kremla nazwał "prowokacją urządzoną przez stronę brytyjską".

Komisja Izby Gmin wezwała w swym raporcie rząd do walki z rosyjskimi oligarchami, którzy ukrywają swój majątek w Londynie. Zdaniem parlamentarzystów chodzi o środki uzyskane dzięki korupcyjnym powiązaniom. Oceniają oni, że przechowywane w Wielkiej Brytanii fundusze mogą zostać wykorzystane "do wsparcia działań prezydenta Putina mających na celu obalenie międzynarodowego systemu zasad".

Rzecznik brytyjskiej premier Theresy May zapewnił w poniedziałek, że jej rząd jest "zdeterminowany pozbyć się osób zaangażowanych w pranie pieniędzy w Wielkiej Brytanii".

Stosunki między Wielką Brytanią a Rosją są wyjątkowo napięte po dokonanej w marcu próbie zabójstwa na terenie Anglii Skripala i jego córki Julii. Rząd w Londynie obciążył odpowiedzialnością za ten atak władze w Moskwie i wydalił z kraju 23 rosyjskich dyplomatów. Podobnie zareagowało ponad 20 państw sojuszniczych, w tym Polska.