Menu

Wojskowa broń i amunicja na strzelnicach i u paramilitarystów

Wojskowa broń i amunicja na strzelnicach i u paramilitarystów
Fot. Pixabay
Strzelnice i organizacje proobronne będą mogły posiadać broń maszynową i wycofaną z wojska amunicję, na strzelnicach będą dozwolone tłumiki; egzamin dla starających się o pozwolenie na broń będzie jednolity w całym kraju, zakłada projekt ustawy wniesiony przez grupę posłów PiS.

Projekt nowelizacji ustawy o broni i amunicji wniesiony przez grupę posłów PiS został w czwartek opublikowany na stronie Sejmu.

Zawieszenie zasadniczej służby wojskowej i wojskowego szkolenia studentów zmniejszyło dopływ wyszkolonych rezerwistów – piszą autorzy, argumentując, że projekt ma umożliwić MON tworzenie rezerw osobowych z wykorzystaniem klas mundurowych Legii Akademickiej i organizacji proobronnych. Proponowana nowelizacja ma pomóc w przygotowaniu infrastruktury do szkolenia strzeleckiego.

Projekt przewiduje wprowadzenie kategorii broni szkolnej – broni lufowej wyprodukowanej w celach szkoleniowych w sposób uniemożliwiający oddanie strzału lub przekrojów broni. Ma ona być wykorzystywana do szkolenia w sposób, jaki nie jest możliwy w przypadku zwykłej broni pozbawionej cech użytkowych. Proponowana zmiana ma umożliwić przekazywanie broni szkolnej wycofywanej z sił zbrojnych "partnerom społecznym zainteresowanym prowadzeniem szkolenia wojskowego, bez konieczności jej kosztowanego modyfikowania".

Broń szkolną będzie można posiadać na podstawie zezwolenia wydanego przez właściwego komendanta wojewódzkiego policji lub oddziału żandarmerii.

Obowiązujące przepisy nie pozwalają na posiadanie broni z tłumikiem, przystosowanej do zamontowania go ani strzelania z takiej broni. Proponowana nowelizacja zakłada, że będzie wolno stosować tłumik przy strzelaniu na strzelnicy, co ma ograniczyć problemy z hałasem, przyczyniającym się do negatywnego odbioru działalności strzelnic przez okolicznych mieszkańców. Takie rozwiązanie ma pozwolić "na rewitalizację wielu strzelnic obecnie zamkniętych ze względu na hałas".

Projekt nowelizacji przewiduje też zwiększenie dostępu do broni maszynowej. Obecnie broń samoczynną (umożliwiająca strzelanie seriami) wolno posiadać instytucjom i firmom, w których działają wewnętrzne służby ochrony, firmom ochroniarskim i organizatorom kursów dla pracowników ochrony. Projekt zakłada, że broń samoczynną będą mogły mieć także organizacje proobronne.

Organizacjom tego typu i szkołom z klasami mundurowymi będzie wolno także posiadać amunicję pochodzenia wojskowego, o rdzeniu twardszym niż ołów. Warunkiem będzie zawarcie porozumienia z MSWiA lub MON, posiadanie odpowiednio zabezpieczonego magazynu i personelu uprawnionego do prowadzenia szkolenia strzeleckiego.

"Przedmiotowe rozwiązanie pozwoli na prowadzenie szkolenia strzeleckiego przez organizacje proobronne z wykorzystaniem nie tylko broni samopowtarzalnej, jak ma to miejsce obecnie, ale także broni samoczynnej" – napisano w uzasadnieniu. Nowelizacja ma też umożliwić przekazywanie przez wojsko zbędnej amunicji kalibru 7,62 mm (który był stosowany w Układzie Warszawskim, a został zastąpiony przez natowski kaliber 5,56 mm), co – argumentują autorzy – zaoszczędzi kosztów związanych z likwidacją tej amunicji.

Wnioskodawcy przywołują przykłady z ustawodawstwa państw, gdzie stosowanie tłumików jest dozwolone, a nawet obowiązkowe (Finlandia, Szwecja, Francja, Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia, Dania, Niemcy, Estonia) oraz gdzie zezwala się na przekazywanie poza wojsko amunicji z rdzeniem twardszym niż stop ołowiu (m.in. Finlandia, Słowacja, Francja).

Projekt zakłada wprowadzenie jednolitego na terenie całego kraju zestawu pytań egzaminacyjnych dla ubiegających się o pozwolenie na broń. Centralny rejestr takich pytań mają opracować komendant główny policji i Polski Związek Strzelectwa Sportowego.

Na program budowy i odnowy strzelnic, które miałyby prowadzić samorządy, MON przewidziało w projekcie przyszłorocznego budżetu kilkadziesiąt milionów złotych.