Menu

Włosi nie jadą na mundial do Rosji. "Epokowa porażka"

Włosi nie jadą na mundial do Rosji.
Załamany Alessandro Florenzi po meczu ze Szwecją. (Fot. Getty Images)
Szok, katastrofa, epokowa porażka, kompromitacja - to najczęstsze słowa w komentarzach prasy we Włoszech po tym, gdy reprezentacja kraju nie zakwalifikowała się do mistrzostw świata w Rosji po barażach ze Szwecją. Nie brak głosów, że Włosi na to zasłużyli.

Surowo rozprawia się z drużyną komentator "Corriere della Sera" Mario Sconcerti. Jego zdaniem piłkarze są "nieodpowiedni i bez talentu". "To epokowy upadek" - dodaje.

"Problem polega na tym, że nie jesteśmy w stanie znaleźć ani jednego piłkarza z klasą już od 20 lat, gdy Pirlo, Totti i Del Piero sami mieli po 20 lat" - ocenia komentator największej włoskiej gazety.

Przyznaje: "Po raz pierwszy brak mi słów. Napisałem ich wiele o piłce, ale nie pamiętam tak gigantycznego rozczarowania i gorszej włoskiej reprezentacji, tak nieodpowiedniej i tak pełnej grzechów".

Sconcerti zaznacza, że "płomień" zgasł już w 2006 roku, zaraz po tym, gdy Włosi zdobyli mistrzostwo świata. Wtedy, podkreślił, były wręcz dziesiątki nadzwyczajnych piłkarzy. "W kolejnych mistrzostwach było już tylko gorzej" - uważa.

Publicysta sportowy wyraził nadzieję, że ogromny zawód, jaki pozostał, otworzy dyskusję na temat przyszłości piłki nożnej w kraju oraz przyczyn tej porażki.

"Gdzie są świetni włoscy piłkarze? Nie ma ich nawet w Serie B" - pisze.

"Corriere dello Sport" apeluje o rewolucję we włoskiej piłce. "Wszyscy mają odejść" - wzywa w wielkim nagłówku.

Potrzeba według tego dziennika nowych ludzi i nowych idei; nie wystarczy, aby odszedł tylko trener reprezentacji Gian Piero Ventura. Jak na razie selekcjoner nie podał się do dymisji. "Muszę najpierw porozmawiać z prezesem federacji, mam wiele przemyśleń" - powiedział po poniedziałkowym meczu Ventura. Z kolei szef związku piłki nożnej Carlo Tavecchio podkreślił, że potrzebuje 48 godzin, żeby przeanalizować sytuację.

"Doszło do największego upokorzenia włoskiej piłki w jej historii" - dodaje gazeta. Przypominając, że Azzurri nie jadą na mistrzostwa świata po raz pierwszy od 60 lat uświadamia, że "całe pokolenia nie poznały tak haniebnej sportowej porażki".

"Prawda boli", ale "zasłużyliśmy na to" - stwierdza "Tuttosport".

"La Stampa" nazywa porażkę "apokalipsą" i "upadkiem, jakiego niemal nigdy nie widziano". Także na tych łamach pojawia się hasło: "Wszyscy do domu, trzeba przebudować futbol".

"W życiu bywają gorsze rzeczy. Ale ta w swym rodzaju jest nie do przełknięcia" - zauważa.
"Cofamy się o 60 lat" - ocenia turyński dziennik.

"Il Messaggero" pisze zaś o "narodowej hańbie" i dodaje, że "improwizowana reprezentacja" stała się "metaforą podzielonego kraju".

Dziennik "La Repubblica" jako jednego z winnych wskazuje prezesa Tavecchio. Jak zaznacza, eliminacja ta jest "bardziej bolesna niż spektakularna".

Ostrzega zarazem: "Klęska ta będzie miała negatywne reperkusje nie tylko dla świata piłki, ale także dla PKB kraju".

Mistrz świata z 1982 roku, obecnie 61-letni Paolo Rossi powiedział agencji Ansa: "Mundial był zawsze naszym domem. A teraz jesteśmy poza nim. To katastrofa".

Włosi zremisowali w Mediolanie ze Szwedami 0:0 w rewanżowym meczu barażowym, ale na mistrzostwa zakwalifikowali się ich rywale, którzy pierwsze spotkanie wygrali 1:0.