Menu

Wach przegrał przed czasem w USA

Wach przegrał przed czasem w USA
Bokser Mariusz Wach przegrał po nokaucie technicznym z Millerem w Uniondale. (Fot. Mariusz Wach)
Mariusz Wach przegrał przed czasem walkę z Amerykaninem Jarrellem Millerem na ringu w Uniondale koło Nowego Jorku. Pojedynek został przerwany przez sędziego w dziewiątej rundzie ze względu na kontuzję prawej ręki polskiego boksera.

Wach na początku walki pokazał się z dobrej strony - był aktywny i nie pozwalał rywalowi przejąć inicjatywy. Z czasem jednak jego przewaga malała i schodził on coraz bardziej do defensywy. Polakowi coraz wyraźniej we znaki dawał się uraz ręki.

Przed dziewiątą rundą lekarz, który już wcześniej uważnie obserwował prawie 38-letniego pięściarza, zapytał, czy jest on w stanie dalej boksować. Krakowianin i jego obóz zapewnili, że tak, ale pojedynek został przerwany półtorej minuty po wznowieniu. Walkę zakontraktowano na 10 rund.

Wach po raz drugi przegrał przed czasem i zanotował trzecią porażkę w karierze na zawodowych ringach. Wygrał 33 potyczki. Młodszy prawie o dekadę Miller ma na koncie 20 zwycięstw i remis.

Pierwotnie jego rywalem w sobotę miał być Adam Kownacki (16-0), ale ostatecznie jego miejsce zajął zawodnik z Krakowa. Ten w trakcie przygotowań sparował m.in. z francuskim mistrzem olimpijskim z Rio Tonym Yoką, który niedawno rozpoczął profesjonalną karierę.

Promotor Amerykanina Eddie Hearn przekonywał wcześniej, że zwycięzca sobotniego pojedynku będzie miał możliwość rywalizacji w nieoficjalnym eliminatorze, a stawką później może być właściwy pas mistrza świata wagi ciężkiej.

Pięć lat temu Wach przegrał w Hamburgu na punkty z Ukraińcem Władimirem Kliczką potyczkę o pasy IBF, WBA i WBO. Wkrótce potem okazało się, że Polak stosował doping i został zdyskwalifikowany. Na ring wrócił w 2014 roku, wygrał cztery walki z rzędu i dostał szansę boksowania z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem o pas WBC Silver. Polski pięściarz został pokonany w ostatniej, 12. rundzie.