Menu

U nożownika ze Stalowej Woli "konieczna obserwacja psychiatryczna"

U nożownika ze Stalowej Woli
O taką obserwację wnioskują dwaj biegli psychiatrzy i psycholog. (Fot. Wikipedia)
Jest wniosek prokuratury o obserwację psychiatryczną w warunkach zamkniętych 27-letniego Konrada K., który w październiku w galerii handlowej w Stalowej Woli ranił nożami 9 osób, z których jedna z zmarła.

Jak poinformował dzisiaj szef Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Janusz Woźnik, o taką obserwację wnioskują dwaj biegli psychiatrzy i psycholog, którzy przebadali mężczyznę ambulatoryjnie. Stwierdzili oni u niego zaburzenia natury psychicznej; uznali jednak, że na chwilę obecną nie potrafią jednoznacznie określić charakteru zaburzeń. Według nich, "do uzyskania pełnego i ostatecznego rozpoznania stanu psychicznego podejrzanego i wydania opinii w tej sprawie, konieczna jest obserwacja psychiatryczna".

"Chodzi o ustalenie, czy Konrad K. był poczytalny w chwili popełniania zarzucanych mu czynów, czy może brać udział w postępowaniu i, czy może ponieść odpowiedzialność karną" – wskazywał prok. Woźnik.

Taka obserwacja trwa 4 tygodnie i może zostać przedłużona na wniosek biegłych.

Aby jednak obserwacja została zastosowana, konieczna jest zgoda sądu. Prokuratura skierowała więc w czwartek do tarnobrzeskiego sądu okręgowego wniosek w tej sprawie; jeżeli sąd wyrazi zgodę, to po uprawomocnieniu się orzeczenia, Konrad K. trafi do szpitala psychiatrycznego na obserwację.

Do ataku na klientów galerii handlowej przy ul. Chopina w Stalowej Woli doszło 20 października. Podejrzany zranił 9 osób, z których jedna - około 50-letnia kobieta - w wyniku obrażeń zmarła. Mężczyznę ujęli klienci galerii i przekazali policji. "Obecnie w szpitalu pozostaje jeszcze troje rannych" – podał Woźnik.

Konrad K. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób poprzez atakowanie dwoma nożami i zadawanie im ran w klatkę piersiową, jamę brzuszną, plecy i głowę, w wyniku czego jedna osoba zmarła, a osiem innych zostało rannych. Grozi mu nawet dożywocie. 

27-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia; nie podał jednak jednoznacznie motywów swojego działania. Z jego wyjaśnień wynika, że za swoje niepowodzenia życiowe obwinia społeczeństwo. Mężczyzna od 2015 roku leczył się psychiatrycznie.

Sąd Rejonowy w Stalowej Woli, na wniosek prokuratury, zdecydował o aresztowaniu mężczyzny. Ze względu na stan zdrowia podejrzany trafił do aresztu w Krakowie przy ul. Montelupich, gdzie jest oddział psychiatryczny.

Śledczy ustalają obecnie motywy działania mężczyzny. Biegli sprawdzają m.in jego komórkę i komputer; wiadomo też, że w swoim zakładzie pracy często bywał na zwolnieniach lekarskich od psychiatry; po upływie ostatniego nie wrócił do pracy i nie przedłożył kolejnego zwolnienia.

27-latek - jak wynika z dotychczasowych ustaleń - miał kłopoty finansowe; miał też stanąć przed sądem za wyłudzenie kredytu.

W sprawie przesłuchano już ok. 60 świadków, zabezpieczono też monitoring z miejsca zdarzenia. Prokuratura nie wyklucza też śledztwa ws. działań ochrony galerii; z ustaleń śledczych wynika, że przez ok. 10-12 minut na miejscu nie pojawili się pracownicy ochrony.