Menu

Storczykarnia w Łańcucie. Zakwitły królowe orchidei

Storczykarnia w Łańcucie. Zakwitły królowe orchidei
Kwiat ten kwitnie tylko raz w roku i to dość krótko, bo zaledwie około dwóch tygodni. (Fot. Flickr)
W łańcuckiej Storczykarni zakwitły ulubione orchidee Potockich - Cattleye. Wiele z nich to historyczne okazy, pamiętające jeszcze czasy dawnych właścicieli rezydencji. Można je oglądać tylko raz w roku, przez dwa tygodnie - tyle wynosi czas ich kwitnienia.

Inicjatorem Storczykarni, w której uprawiano m.in. Cattleye, był Roman Potocki – III ordynat łańcucki i miłośnik tych roślin.

Joanna Garbulińska-Charchut z Muzeum-Zamku w Łańcucie zauważyła, że Cettleya była ulubioną orchideą Potockich, zarówno ze względu na urocze kwiaty, jak i piękny, intensywny zapach. Jej kwiaty zdobiły zamkowe pokoje, ustawiano je też na stołach, przy których jadano posiłki.

"Kiedy Potoccy mieszkali w Łańcucie, kwiaty w pokojach i jadalniach wymieniano dwa razy w ciągu dnia, a ich kolor dobierano do zastawy stołowej. Cattleye, z których słynął łańcucki zamek, były podziwiane przez arystokrację oraz koronowane głowy z Europy i świata. Gdy zmarł Roman Potocki, jego żona Elżbieta poleciła ściąć wszystkie kwiaty storczyków i złożyć razem z nim do grobu" – opowiadała Garbulińska-Charchut.

Kwiat ten kwitnie tylko raz w roku i to dość krótko, bo zaledwie około dwóch tygodni. Jego piękno i zapach można podziwiać właśnie jesienią, zazwyczaj w listopadzie i na początku grudnia.

Obecna zamkowa Storczykarnia powstała w odbudowanych szklarniach rodziny Potockich. Zajmuje powierzchnię 640 metrów kwadratowych, z czego 230 metry to miejsce ekspozycji; na pozostałej powierzchni znajduje się zaplecze, podzielone na cztery strefy klimatyczne - tropikalną, ciepłą, umiarkowaną i zimną - właściwe dla poszczególnych gatunków. W każdej z nich panuje inna temperatura, wilgotność i nasłonecznienie. Całością steruje komputer.