Menu

Sklepy nabierają internautów. Black Friday to ściema

Sklepy nabierają internautów. Black Friday to ściema
Analiza pokazała, że promowany przez sprzedawców on-line Black Friday to wciąż jedynie zabieg marketingowy. (Fot. Thinkstock)
Promowany przez sprzedawców on-line Black Friday to wciąż jedynie zabieg marketingowy; obniżka cen w tym dniu w porównaniu do poprzedniego piątku wyniosła średnio 1,3 proc. - wynika z raportu firmy doradczej Deloitte.

Analiza ofert 800 sklepów internetowych przeprowadzona przez Deloitte we współpracy z firmą Dealavo pokazała, że promowany przez sprzedawców on-line Black Friday to wciąż jedynie zabieg marketingowy. Ze "Świątecznego barometru cenowego" wynika, że obniżka cen w tym dniu, tj. 24 listopada br. w porównaniu do poprzedzającego piątku 17 listopada br. wyniosła zaledwie średnio 1,3 proc.

W corocznym badaniu Deloitte "Zakupy świąteczne 2017" analizie poddano najpopularniejsze produkty świąteczne, jak: gry, konsole, drobne AGD, kosmetyki, książki, muzyka, okulary VR, perfumy, gry planszowe, smartfony, telewizory, zabawki oraz zegarki. Za pomocą oprogramowania Dealavo Smart Prices konkretne oferty tych produktów zostały wyszukane oraz podłączone do codziennego monitoringu.

Przebadano ok. 150 produktów, które znajdują się w ofercie ponad 800 sklepów online. Około 110 produktów znalazło się na monitorowanej liście, zarówno w ubiegłym, jak i w tym roku, co pozwoliło porównać ceny w czasie ubiegłorocznego i tegorocznego Black Friday.

W ramach "Świątecznego barometru cenowego” eksperci Deloitte przeanalizowali 4,5 tys. cen produktów - 71 proc. z nich podczas Black Friday (w porównaniu do piątku 17 listopada) się nie zmieniła. Z kolei w przypadku jednej piątej analizowanych cen zanotowano ich spadek, a w przypadku 8 proc. - wzrost.

Z raportu Deloitte wynika, że obniżki związane z Black Friday mają charakter symboliczny, a przyznawane wszystkim klientom rabaty nie są tak duże, jak mogłoby wynikać z przekazów reklamowych i marketingowych poszczególnych sklepów.

"Największe różnice zanotowaliśmy w kategorii perfum i kosmetyków, gdzie rozbieżności w czasie Black Friday pomiędzy ceną maksymalną a minimalną sięgały odpowiednio średnio 138 i 98 proc." – wskazał Krzysztof Boś z Deloitte.

Najmniejsze różnice między ceną minimalną a maksymalną odnotowano w przypadku telewizorów (35 proc.), konsoli (36 proc.) oraz smartfonów (52 proc.). W przypadku drobnego AGD było to średnio 78 proc.

Eksperci Deloitte sprawdzili również, czy ceny tych samych 110 produktów kształtowały się podobnie w czasie tegorocznego i ubiegłorocznego BlackFriday. W przypadku 35 z nich ceny wzrosły, a w przypadku 71 produktów ceny spadły. Obniżono ceny m.in. smartfonów, ale podrożały perfumy. Wzrosty zanotowano również w kategorii płyt CD oraz kosmetyków.