Menu

Papież Franciszek mistrzem kuchni?!

Papież Franciszek mistrzem kuchni?!
Papież jest utalentowany kulinarnie! (Fot. PAP/EPA)
Papież Franciszek potrafi przygotować wyśmienite kalmary i doskonałą pieczeń. Przez lata był mistrzem gotowania. Od dzieciństwa lubi włoską kuchnię, która dominowała w jego rodzinnym domu w Buenos Aires za sprawą dziadków, emigrantów z Piemontu.

O ulubionych daniach i zwyczajach kulinarnych Jorge Bergoglio opowiada wydana we Włoszech książka "Przy stole z papieżem Franciszkiem", którą napisał dziennikarz Roberto Alborghetti.

Przypomina się, że młody Jorgito, jak był nazywany w młodości, gotował dla swojej rodziny i lubił eksperymentować z przepisami, a rezultaty jego starań był zazwyczaj znakomite. Zapewniła o tym młodsza siostra obecnego papieża Maria Elena. "Robi wyśmienite kalmary" - przyznała. Nauczył się je przygotowywać w rodzinnym domu. To kalmary faszerowane miąższem chleba, parmezanem, natką pietruszki i czosnkiem oraz polane białym winem.

Franciszek bardzo lubi też risotto, co łączy go z krainą włoskich dziadków, czyli Piemontem. To stamtąd wyemigrowali do Argentyny.

Jak wspomina Maria Elena, niedzielne obiady w rodzinie Bergoglio w Buenos Aires były "świętością". Podawano na nie dania włoskiej kuchni, wśród nich risotto alla piemontese według przepisu babci papieża, Rosy. Przygotowuje się je z odmiany ryżu Carnaroli, uprawianego na północy Włoch, masła, cebuli, kilku czubatych łyżek startego twardego sera Grana Padano i odrobiny białego wina.

Papież ma też, jak się zauważa, fachowe gastronomiczne przygotowanie. W 1952 roku, w wieku 16 lat, gdy chodził do technikum w Buenos Aires, przeszedł tam kurs na temat chemicznych aspektów odżywiania. W jego trakcie poznawał procesy chemiczne zachodzące w trakcie obróbki żywności. Pracował następnie w ośrodku badawczym, specjalizującym się w analizie zawartości produktów spożywczych. Przerwał ją, gdy postanowił zostać księdzem.

Nie przestał jednak gotować. Posiłki przygotowywał w seminarium dla siebie i kolegów. Potem ksiądz Bergoglio gotował dla swych studentów w kolegium jezuitów, którego był rektorem. Z tamtych czasów wspomina się jego specjalność: faszerowane prosię.

Gotowaniem zajmował się dalej jako metropolita Buenos Aires. Autor książki twierdzi, że arcybiskup Bergoglio był wręcz nie do pobicia w przygotowaniu asado, typowej argentyńskiej pieczeni.

Na codzienne gotowanie nie miał czasu, więc jego posiłkami były przede wszystkim kanapki z szynką i uwielbiane przez niego empanadas, argentyńskie pieczone pierogi z mięsem i innym farszem.

O wielkim przywiązaniu Franciszka do wartości i jakości oraz celebrowania wspólnych posiłków świadczy to, że każde spotkanie z wiernymi na południowej modlitwie Anioł Pański w niedziele i dni świąteczne kończy zawsze słowami: "Buon pranzo" ("dobrego obiadu").

Bardzo często w swych wystąpieniach papież porusza sprawę walki z marnowaniem żywności i nazywa to "skandalem". Sam też wciela ten imperatyw w życie małymi gestami. W watykańskim Domu Świętej Marty, gdzie mieszka i stołuje się ze wszystkimi w tamtejszej stołówce, poprosił kucharki, aby nie wylewały wody z gotowania cykorii. "Ja ją chętnie wypiję" - stwierdził.

Papież bardzo lubi pizzę i jada ją, kiedy ma tylko okazję. Pizzę podano podczas jego spotkania z dziećmi w Watykanie z okazji jego 81. urodzin w grudniu. W kilku wywiadach przyznał, że najbardziej obecnie brakuje mu tego, by móc wyjść na pizzę "na miasto".

Piekarze pizzy wiedzą o jego słabości do tego wypieku i gdy tylko mogą, dostarczają pizzę do Domu świętej Marty. Kiedy we wrześniu zeszłego roku w czasie przyjęcia w Ogrodach Watykańskich z okazji święta Żandarmerii Watykańskiej pizzę piekli dla gości w oryginalnych piecach pizzaioli z Neapolu, mówili, że zanieśli ją też dla papieża.

W stołówce Domu Świętej Marty przygotowuje się od czasu do czasu ulubiony deser Franciszka dulce de leche, czyli rodzaj masy kajmakowej.

Papież dowiódł, że bardzo dobrze zna się na kuchni, gdy w czasie audiencji dla prezydenta USA Donalda Trumpa zapytał jego żonę Melanię, pochodzącą ze Słowenii, czy robi dla niego ciasto potica. To jeden z najstarszych przepisów z jej ojczystych stron, znany też na północy Włoch: ciasto z jabłkiem, orzechami, rodzynkami, cynamonem i kropelką grappy.