Menu

Nefrolodzy: wciąż zbyt późno wykrywamy choroby nerek

Nefrolodzy: wciąż zbyt późno wykrywamy choroby nerek
Fot. Thnistock
Zbyt późne wykrywanie chorób nerek to wciąż jeden z największych problemów dla pacjentów i lekarzy - mówili w środę w Białymstoku uczestnicy 23. Konferencji Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego. Chore nerki "nie bolą", a to usypia naszą czujność.
Zbyt późne leczenie kończy się niewydolnością nerek, a wtedy konieczne są dializy. By dbać o nerki, należy przyjmować odpowiednią ilość płynów (ok. 8 szklanek wody dziennie), bo odwodnienie szkodzi nerkom, a powtarzające się odwodnienie źle wpływa także na mózg - podkreślają uczestnicy konferencji.

"Nerki chorują podstępnie. Nie dają ostrych objawów. Jak nie boli, to się nie interesujemy. Zwłaszcza, że objawy nie idą w parze z +ciężkością+ choroby. Kamica - to jest straszliwy ból - podobno nie ma gorszego bólu jak ból przy rodzeniu kamieni, ale najgorsze choroby, np. kłębuszkowe zapalenie nerek, nie dają długo żadnych objawów" - powiedział prof. Krzysztof Ciechanowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Prof. Alicja Dębska-Ślizień z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku mówi, że za mało picia powoduje, że gromadzą się w nerkach i zagęszczają wszystkie substancje, które nerki wydalają fizjologicznie, krystalizują się i mogą powstać kamienie lub dochodzi do zakażenia układu moczowego.

"Nerki zbierają na siebie takie odium tego, co się dzieje w organizmie (...) Nie można odizolować jednego narządu, to jest współdziałanie wielu narządów. Psucie jednego odbija się na drugim" - mówiła Dębska-Ślizień.

By kontrolować stan nerek wystarczy robić dwa proste i tanie badania: badanie ogólne moczu oraz oznaczenie poziomu kreatyniny we krwi - mówią lekarze. Zdrowy człowiek powinien robić takie badanie raz na 1-2 lata. Badanie kosztuje 5-10 zł.

Prof. Ciechanowski zwraca uwagę, że jest problem z prawidłową interpretacją wyników badania ogólnego moczu. Lekarze nie zawsze robią to właściwie, bo jakiekolwiek zmiany w moczu traktują jako infekcje. "A nie jest tak" - dodał i wskazał, że niewykryte na czas np. kłębuszkowe zapalenie nerek, nieleczone, prowadzi do schyłkowej niewydolności nerek, co kończy się dializą.

"Dbajmy o nawodnienie. Powtarzane odwodnienia niestety prowadzą do uszkodzenia nerek (...) Każde odwodnienie szkodzi naszemu mózgowi. Z resztą mózg upomina się o wodę" - powiedział prof. Ciechanowski. Dodał, że pierwszą oznaką odwodnienia jest rozdrażnienie i obniżony nastrój. Należy wtedy napić się wody.

Z danych organizatorów konferencji wynika, że na choroby nerek choruje ok. 4,5 mln Polaków; 80 tys. rocznie umiera z nierozpoznaną chorobą nerek. Rocznie w Polsce z hemodializ w stacjach dializ korzysta prawie 19,2 tys. pacjentów w 281 stacjach dializ. Dializy domowe (otrzewnowe) ma 952 pacjentów.

Organizatorka konferencji, prof. Jolanta Małyszko z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku powiedziała, że obecnie wszyscy potrzebujący pacjenci w kraju mają dializy, nie czekają na nie. Leczenie finansuje NFZ.

Konferencja Naukowo-Szkoleniowa Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego potrwa do piątku. Bierze w niej udział kilkuset lekarzy z całego kraju oraz goście z zagranicy.

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklame

Dzieki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Dlatego chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca Galicjusz.pl z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetważane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Galicjusz.pl, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.
Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Galicjusz.pl oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.