Menu

MŚ 2018: Prowokujący Ibrahimovic "bliżej i dalej" reprezentacji

MŚ 2018: Prowokujący Ibrahimovic
Szwedzkie media zarzucają Zlatanowi arogancję, bezczelność, a także bezkompromisową pogoń za pieniędzmi. (Fot. Getty Images)
Były szwedzki napastnik Manchesteru United, a obecnie Los Angeles Galaxy Zlatan Ibrahimovic jest najgorętszym tematem szwedzkich mediów przed piłkarskimi mistrzostwami świata w Rosji, lecz - ich zdaniem - przesadza ze swoją arogancją.

Były kapitan "Trzech Koron" podsyca temat swojego udziału w rosyjskim mundialu prawie codziennie. Po sobotnim meczu przeciw Chicago Fire, w którym strzelił zwycięską bramkę (1:0), powiedział szwedzkim dziennikarzom, którzy specjalnie przylecieli na ten mecz, że "szanse na mundial nieco wzrosły". W niedzielę na portalu społecznościowym napisał z kolei, że "są niebiańsko wysokie".

Wypowiedziami żyły szwedzkie media przez całą niedzielę, ale okazało się, że był to przemyślany trick PR i taki właśnie slogan pojawił się wczoraj w reklamie firmy bukmacherskiej, której udziałowcem jest piłkarz.

Sytuacja ta doprowadziła do masowej krytyki piłkarza w mediach swojego kraju, które zarzucają mu ponowną arogancję, bezczelność, a także bezkompromisową pogoń za pieniędzmi.

"Może się ona skończyć dla kończącego karierę podstarzałego już piłkarza blamażem i żałosnym upadkiem" - skomentował dziennik "Expressen".

Temat gry Ibrahimovica na mundialu jest "gorącym kartoflem" w szwedzkich mediach, a zwłaszcza wymiana opinii na ich łamach pomiędzy piłkarzem a selekcjonerem Janne Anderssonem.

Piłkarz kilkakrotnie powiedział, że to on zadecyduje czy zagra na mundialu; natomiast Andersson twierdzi, że nie mają ze sobą żadnego kontaktu i na razie nie bierze go pod uwagę, a o składzie drużyny będzie decydował wyłącznie on sam.

Ibrahimovic zagrał w reprezentacji Szwecji 116 razy i strzelił 62 bramki, jednak wycofał się z niej po mistrzostwach Europy w 2016 roku razem z selekcjonerem Erikiem Hamrenem.

"Nowa Szwecja" oparta na młodych zawodnikach przeszła kwalifikacje do MŚ w rewelacyjnym stylu, eliminując w barażu Włochy. Teraz 65 procent Szwedów nie widzi Ibrahimovica w drużynie narodowej, ponieważ swoim gwiazdorstwem by tylko przeszkadzał, a poza tym nie zasłużył na powołanie, gdyż w kwalifikacjach nie rozegrał ani jednej minuty.

Opinie są jednak podzielone i były szwedzki selekcjoner reprezentacji Finlandii i drugi trener Meksyku Hasse Backe uważa, że nie ma na świecie kraju, który by świadomie zrezygnował ze swojego najlepszego piłkarza.

On i inni eksperci oceniają, że najlepsze byłoby rozwiązanie salomonowe czyli Ibrahimovic w roli super zmiennika.

"Jest to w dalszym ciągu piłkarz, który jest w stanie samodzielnie zmienić wynik meczu i mógłby wchodzić na boisko na ostatnie 20 minut, jeżeli byłaby taka potrzeba" - stwierdził Backe.

"W każdym razie zaczynamy mieć już trochę dosyć Zlatana, który myśli tylko o swoich pieniądzach i ostatni trik reklamowy był po prostu niesmaczny. On oszukał nas wszystkich wiedząc doskonale, że jako media jesteśmy uzależnieni od napływających informacji na jego temat" - skomentował "Expressen".

"Aftonbladet" podkreślił z kolei, że "wszyscy mamy granice moralności, a te właśnie Ibrahimovic przekroczył śmiejąc się nam ironicznie w twarz".

Skład reprezentacji Szwecji, która w fazie grupowej wylosowała Niemcy, Koreę Południową i Meksyk zostanie podany 15 maja.