Menu

Lublin okiem Tymona Tymańskiego

Lublin okiem Tymona Tymańskiego
Fot. Wikipedia
Lublin, nazywany Padwą wschodu, zwłaszcza po zmroku przywołuje włoskie klimaty. Aby lepiej poznać to miasto, które Tymon Tymański ceni m.in. za kresową gościnność, warto wybrać się na jeden z festiwali, np. odbywające się 16 września Lubelskie Święto Młodego Cydru.
"Lublin to takie up-and-coming, czyli energiczne, przedsiębiorcze miasto. Fajna wschodnia kultura, ocierająca się o mentalność kresową, babciną, inna serdeczność, ludzie gościnni" - wylicza Tymon Tymański. Muzyk pamięta Lublin sprzed lat - wówczas w jego nie najlepszej formie - ocenia, że teraz to miasto przeżywa rozkwit.

Tymański jest dyrektorem artystycznym ogólnopolskiej trasy koncertowej Spragnieni Lata, organizatorem której jest polski producent cydru. W finałowym koncercie, który odbędzie się podczas Lubelskiego Święta Młodego Cydru, wystąpią: Bovska, Iza Lach, Dwa Sławy i O.S.T.R.

Właśnie festiwale, zwłaszcza takie, podczas których można popróbować lokalnych smaków, są magnesem, który do miasta przyciąga turystów, co potwierdza Agata Patoleta, kierownik referatu ds. turystyki Lublina. W czasie trwania festiwali widać potencjał miasta, co sprawia, że później chętnie do niego wracamy. I tak, okazją do aktywnego poznawania Lublina jest Carnaval Sztuk-Mistrzów, Festiwal Legend Lubelskich czy właśnie Lubelskie Święto Młodego Cydru. "Smakowanie jest częścią inspiracji. Bliższe poznawanie smaków, zabawa historią czy to, jak przeszłość inspiruje teraźniejszość, jest bliskie cydrowi, który ma wielkie tradycje w Lublinie" - wyjaśnia.

Podczas obchodzonego 16 września Lubelskiego Święta Młodego Cydru będzie wiele okazji do tego, żeby bliżej poznać miasto. "Czasem wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, stanąć na chwilę, podejść bliżej i dostrzec miejsca, których na co dzień nie zauważamy" - radzi Patoleta i przyznaje, że Lublin to miasto inspiracji.

"Żeby doświadczyć inspiracji miasta, należy je bliżej poznać, bardziej odkryć. Tu ważna jest interakcja, czyli uczestnik festiwali miejskich nie jest biernym odbiorcą, ale staje się aktorem na scenie, która często jest uliczką czy częścią placu" - tłumaczy. Dlatego też tego dnia odbędzie się gra miejska, która pozwoli na aktywne poznawanie zakamarków miasta, a wykazać się trzeba będzie nie tylko aktywnością fizyczną, ale i sprawnością umysłu.

Podczas festiwali można też spróbować miejscowych specjałów, a smaki Lublina są różnorodne - w tym mieście każdy znajdzie coś dla siebie. "Lubelskie potrawy zawierają kasze i zioła. Jesteśmy dumni z lubelskiego cebularza, który doczekał się swojego muzeum. Generalnie stawiamy na naturalne produkty eko i czy to jest pstrąg z Pustelni, czy sery zagrodowe, miody i nalewki, wszystko to jest produkowane przez lokalnych producentów. Choć smak Lublina związany jest z naturą, wciąż jest on do końca nierozpoznany" - wyjaśnia Patoleta. Zauważa też, że łatwiej mówi się o smakach w kontekście regionu - o pierogu biłgorajskim, serach zagrodowych, forszmaku lubelskim czy flakach po zamojsku.

Z Lublina można wrócić chociażby z limitowaną wersją herbaty winogronowej (w herbie Lublina znajduje się winorośl) czy miodami lubelskimi - a w wersji dla dorosłych również jubileuszową edycją miodu pitnego albo cydrem.