Menu

Kubica: To był emocjonujący, ale też trudny trening

Kubica: To był emocjonujący, ale też trudny trening
Kubica jest w tym sezonie kierowcą testowym Williamsa. Polak ma wziąć udział w kilku treningach, a także w oficjalnych testach. (Fot. Getty Images)
Po udziale w treningu przed wyścigiem o Grand Prix Formuły 1 po raz pierwszy od 2010 roku Robert Kubica przyznał, że zadanie było bardziej wymagające niż się spodziewał. "To była emocjonująca, ale trudna sesja" - przyznał. Polak uzyskał 19. czas okrążenia.

Kubica zasiadający w bolidzie teamu Williams-Mercedes uzyskał 1.21,510 i był lepszy tylko od kolegi z drużyny Kanadyjczyka Lance'a Strolla. Najszybszy okazał się Fin Valtteri Bottas (Mercedes GP) - 1.18,148.

"Było słonecznie, dość ciepło i trochę emocjonalnie. To moja pierwsza oficjalna sesja przed wyścigiem o GP od Abu Zabi w 2010 roku. Nie było łatwo, ale tego można było się spodziewać. Choć przyznaję, że było jeszcze trudniej niż oczekiwałem" - podsumował Polak w rozmowie opublikowanej na oficjalnym koncie Williamsa na Facebooku.

Kubica jest w tym sezonie kierowcą testowym Williamsa. Polak ma wziąć udział w kilku treningach, a także w oficjalnych testach, m.in. w środę na tym samym torze w Barcelonie.

Jak przyznał po piątkowej sesji, na początku czuł emocje związane z jazdą na dwa dni przed wyścigiem o GP, ale szybko musiał skupić się na czymś innym.

"Już po kilku zakrętach zorientowałem się, że ta sesja będzie trudna, więc ten sentyment szybko minął. Wiatr nie pomagał, warunki były dość trudne, nie najlepsze było też wyważenie (bolidu - PAP). Trzeba było mimo wszystko trzymać się planu, nie dokonywać radykalnych zmian w aucie. Zebraliśmy sporo danych, to taki wstęp do przyszłotygodniowych testów, kiedy będę jeździł w środę" - poinformował 33-letni kierowca.

W mistrzostwach świata w barwach Williamsa startują Stroll i Rosjanin Siergiej Sirotkin. Na razie nie wiedzie im się najlepiej - Stroll zdobył w czterech wyścigach zaledwie cztery punkty, a Sirotkin - ani jednego. W piątek Kanadyjczyk wypadł z trasy i nie mógł kontynuować jazdy przez ostatnie pół godziny treningu.

Spytany, czy nie jest to dla niego dziwne lub smutne, że po jednej sesji będzie musiał oddać miejsce w bolidzie, Kubica odparł, że "zawsze jest zadowolony".

"To było jasne od samego początku. Kiedy postanowiłem skorzystać z szansy, jaką dał mi Williams, wiedziałem na co się piszę. Podjąłem decyzję i godzę się na to. Nie jest to dla nas najłatwiejszy moment, ale musimy też umieć cieszyć się tymi chwilami, które dają nam radość" - dodał.

Kubica scharakteryzował też nastrój w drużynie wywołany ostatnimi trudnościami. Ekipa z Grove zajmuje w klasyfikacji konstruktorów ostatnie, 10. miejsce.

"W Formule 1 jest tak, że gdy samochód jeździ dobrze, to kierowcy, mechanicy i inżynierowie świetnie się spisują, jedzenie jest smaczne, warunki podróży - idealne. Ci sami ludzie, kiedy auto jest o dwie sekundy wolniejsze: inżynierowie nic nie rozumieją i nie wiedzą, jak wykorzystać potencjał; kierowcy popełniają błędy, nie potrafią dobrze rozgrzać opon; jedzenie jest okropne, a warunki podróży złe, bo trzeba czekać cztery godziny na samolot w poczekalni w Dubaju... To nie jest najłatwiejszy czas dla nas, ale najważniejsze to trzymać się razem. Jeśli uda nam się poprawić wyniki, będzie to dla nas ogromna satysfakcja. Cieszę się, że mogę mieć swój udział w tym procesie, o ile się przydaję" - podkreślił.

Wyścig o GP Hiszpanii, będący piątą rundą mistrzostw świata, odbędzie się w niedzielę.