Menu

Konie pomagają policji podczas starć z pseudokibicami

Konie pomagają policji podczas starć z pseudokibicami
"Koń jest przede wszystkim wielki, to działa na kibica". (Fot. PAP)
Śląskiej policji podczas starć z pseudokibicami pomagają specjalnie wyszkolone konie. "To są konie, które nie boją się wybuchów, butelek, praktycznie niczego" - zapewnia dowódca ćwiczeń asp. sztabowy Piotr Kierc. Na stadionie w Chorzowie funkcjonariusze m.in. konno ćwiczyli przywracanie porządku publicznego podczas meczów piłkarskich

Okazją do przetrenowania umiejętności policjantów oddziału prewencji największego w kraju garnizonu śląskiego były niedawne ćwiczenia na Stadionie Śląskim w Chorzowie – pierwsze na tej legendarnej sportowej arenie po zakończeniu jej kilkuletniej modernizacji. Głównym celem ćwiczeń było doskonalenie działań w przywracaniu porządku publicznego podczas meczów piłkarskich.

Symulacja obejmowała dwa scenariusze zagrożeń przy założeniu, że odbywają się śląskie derby – na boisku rywalizują drużyny Ruchu Chorzów i GKS Katowice.

"Policjanci praktycznie z całego Śląska mieli możliwość ćwiczenia na Stadionie Śląskim, dzięki uprzejmości gospodarzy mogliśmy na tak dużym obiekcie na terenie Śląska ćwiczyć, to pierwsze tego rodzaju ćwiczenia tutaj. Mieliśmy dwa scenariusze, w których kibice obu drużyn nie sympatyzują ze sobą i dążą do konfrontacji. W pierwszym etapie miało do niej dojść jeszcze przed bramami stadionu i policjanci nie dopuścili do bezpośredniego starcia pomiędzy kibicami. Druga sytuacja: na jednym z sektorów pseudokibice gości, którzy nie przyjechali oglądać widowiska sportowego, ale zrobić jakąś awanturę, chcieli też wtargnąć na murawę stadionu. Używaliśmy w trakcie tych działań armatki wodnej, używaliśmy koni" – relacjonowała rzeczniczka śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara.

W okolicach Stadionu Śląskiego zawyły więc policyjne syreny, pojawiły się kłęby dymu z rac odpalonych przez pozorantów wcielających się w agresywnych kibiców, nie zabrakło też niecenzuralnych słów i wykrzykiwanych głośno nazw klubów, bo pozoranci wczuli się w rolę. Na murawę poleciały plastikowe butelki wypełnione wodą, a do akcji wkroczyli policjanci z oddziałów prewencji oraz funkcjonariusze na koniach z jednostek w Chorzowie i Częstochowie.

"Mamy 9 koni, to konie szkolone, które posiadają specjalne atesty. Atest polega na tym, że zarówno koń, jak i jeździec jest przeszkolony do tego, że może się poruszać w normalnych warunkach miejskich między pojazdami, ale jest też przystosowany do działań w związku z naruszeniem porządku publicznego. To są konie, które nie boją się wybuchów, butelek, praktycznie niczego, są szkolone pod tym względem" – zapewnia dowódca ćwiczeń asp. sztabowy Piotr Kierc.

"Koń jest przede wszystkim wielki, to działa na kibica" – wyjaśnił, dodając, że uspokajająco na zbyt krewkich miłośników wrażeń działa też obecność policyjnych psów.

Jak podkreśliła podinspektor Nowara, zwykli kibice mają prawo czuć się na meczach bezpiecznie. Aby tak było, pracują nie tylko policjanci z oddziałów prewencji. "To też działania wydziału zwalczającego przestępczość pseudokibiców, bo ta przestępczość to szerokiego rodzaju arsenał działań i są policjanci operacyjni, którzy cały czas działają i takie informacje zbierają" – powiedziała.

"Nasze działania prowadzone przed meczami piłkarskimi doprowadzają do tego, że te mecze są bezpieczne. Niejednokrotnie zatrzymujemy osoby, które próbują dostać się na mecz, a mają np. zakaz stadionowy lub są agresywne wobec innych osób, w tym wobec policjantów" – dodała.

W tym kontekście przypomniała niedawne zatrzymanie przez policjantów z oddziału prewencji patrolujących Katowice grupę 10 osób, które miały w samochodach niebezpieczne przyrządy. "Na pewno nie próbowały pójść z siekierami, maczetami, pałkami i w kominiarkach na spacer. Najprawdopodobniej chcieli kogoś zaatakować, na szczęście dzięki czujności policjantów nie doszło do sytuacji konfliktowej" – zaznaczyła podinspektor Nowara.