Najważnieszy jest głos mieszkańców Rzeszowa

ECHO Rzeszowa / dr Adam KulczyckiDodaj komentarz: 0
Nr 06 (210)

Parada husarii z czasów hetmana Hieronima Lubomirskiego w al. Lubomirskich. Fot. Józef Gajda.

Z Janem Lubomirskim, prezesem Landeskrone i prezesem Fundacji Książąt Lubomirskich, rozmawia dr Adam Kulczycki.

- Dzięki Fundacji Książąt Lubomirskich mieszkańcy Rzeszowa mogli obejrzeć niedawno wielki powrót oddziałów hetmana Hieronima Augustyna Lubomirskiego z bitwy pod Wiedniem. Skąd taki pomysł i czy to jedyny pretekst dla Pana wizyty w Rzeszowie?

- Pretekstów mojego przyjazdu do Rzeszowa było kilka. Nie ukrywam, że ważna jest dla nas dyskusja, jaka toczy się na temat przyszłości zamku Lubomirskich. Nasza Fundacja prowadzi różne działania edukacyjne. Fundujemy stypendia dla młodzieży polskiej z Kresów Wschodnich. Staramy się działać w tych miejscach, które związane są z naszym rodem. Fundacja stara się przypominać o tradycjach historycznych. Celem pikniku było przybliżenie postaci hetmana Lubomirskiego, który był właścicielem Rzeszowa, dziedzicem dóbr Wiśnicz i Jarosław.

W czasie bitwy pod Wiedniem jego oddziały jako pierwsze przedarły się przez linię wroga i dotarły do bram Wiednia, a w 1702 r. poprowadził ostatnią w historii Polski szarżę husarii w bitwie przeciwko Szwedom pod Kliszowem. Jestem zwolennikiem krzewienia pozytywnego patriotyzmu, tak potrzebnego w dzisiejszych czasach. Uważam, że trzeba przypominać najwspanialsze momenty naszej bogatej historii. Zwłaszcza takie jak zwycięstwa hetmana Lubomirskiego. Wierzę, że warto, bo budzą w nas pozytywne emocje. Mam nadzieję, że impreza spodobała się mieszkańcom Rzeszowa, a postać hetmana obudziła w rzeszowianach dumę z ich miasta i że za rok znowu spotkamy się na kolejnym pikniku kulturalno-historycznym, może jeszcze bardziej okazałym.

- W Rzeszowie od dłuższego czasu trwa debata społeczna dotycząca przyszłości zamku Lubomirskich...

- Bardzo słusznie, że społeczna, bo to jest najważniejsze w tej sprawie. Zawsze podkreślam, że w kwestii przyszłości zamku Lubomirskich najważniejszy jest głos mieszkańców Rzeszowa. To oni powinni zadecydować, jaka instytucja użyteczności publicznej powinna być gospodarzem tego obiektu, bo on będzie służył im, a nie urzędnikom.

- Aktualnie zamek jest własnością Ministerstwa Sprawiedliwosci. Związkowcy z NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa uważają, że ewentualne przekazanie go władzom Rzeszowa i budowa nowej siedziby sądu okręgowego to złe rozwiązanie.

Na pierwszym planie Jan Lubomirski Lanckoroński z małżonką. Fot. Józef Gajda.
Na pierwszym planie Jan Lubomirski Lanckoroński z małżonką. Fot. Józef Gajda.
- Doskonale ich rozumiem, bo sam jestem radcą prawnym i pracowałem w sądach różnych instancji. Kwestia lokalowa i administracyjna będzie zapewne trudną sprawą do rozwiązania, ale nie niemożliwą do rozstrzygnięcia. Zrozumiałe są zatem dla mnie obawy związkowców. Ta sporna sprawa powinna zostać rozwiązana przy wypracowaniu konsensusu zadowalającego obie strony, a przede wszystkim, aby było to najlepszym rozwiązaniem dla mieszkańców Rzeszowa. Jestem przekonany, że taki cel przyświeca prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi, którego dokonania są widoczne gołym okiem. Wszyscy odwiedzający Rzeszów podkreślają, że jest ono miastem bardzo zadbanym i nowoczesnym.

- Zamek ma bardzo burzliwą historię. W latach PRL-u, a zwłaszcza w okresie stalinizmu, dochodziło w nim także do tortur i egzekucji członków ruchu oporu i działaczy antykomunistycznych. Stąd uzasadnione pytanie, czy jest to właściwe miejsce dla regionalnego centrum kulturalnego?

- Trudno mi się w tej kwestii wypowiadać. W tej sprawie powinni wypowiedzieć się mieszkańcy. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie różnych funkcji.

Można byłoby w zamku utworzyć wspomniane przez pana regionalne centrum kulturalne, ale też powinno w nim znaleźć się miejsce dla pielęgnowania pamięci historycznej, czy też dla muzeum Kresów Wschodnich, aby podkreślić rolę Rzeszowa jako miasta związanego z Kresami. Te wszystkie elementy mogłyby współtworzyć bogactwo tego miejsca. Należałoby iść w kierunku stworzenia żywego i dynamicznego miejsca, jak to ma miejsce w przypadku Muzeum Powstania Warszawskiego czy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.

- Rozumiem, że Fundacja Książąt Lubomirskich wesprze starania i działania miasta?

- Jesteśmy gotowi do współpracy. Bardzo zależy nam, aby Rzeszów był kojarzony z Lubomirskimi, bo przecież tak jak Zamoyscy byli związani z Zamościem, tak Lubomirscy są związani z Rzeszowem. Wierzę, że sprawa zamku Lubomirskich będzie miała pozytywny finał, ale, aby tak się stało, wszyscy powinniśmy wspólnie działać, a nie toczyć niepotrzebne spory.

- Jeśli powstanie tu muzeum, czy jest możliwe przekazanie przez ród Lubomirskich jakichś eksponatów i pamiątek?

- Sprawa jest otwarta. W tradycji naszej rodziny jest wspieranie kultury i dziedzictwa. W XIX wieku Ossolińscy ufundowali swoją słynną bibliotekę - Ossolineum, ale do tego czynnie przysłużył się Henryk Lubomirski z Przeworska, który ufundował Muzeum Książąt Lubomirskich, które weszło w skład Ossolineum. Teraz Fundacja Książąt Lubomirskich wspiera rozwój polskiej sztuki, nauki, rozwija projekty medyczne i edukacyjne.

Warto podkreślić, że w naszych działaniach skupionych wokół historii, takich jak piknik w Rzeszowie, staramy się promować pozytywny patriotyzm. Należy mówić o historii Polski w sposób pozytywny, przypominając nasze największe zwycięstwa i osiągnięcia, bo my Polacy jesteśmy wielkim narodem i mamy z czego czerpać naszą dumę i siłę.

- Dziękuję za rozmowę.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: brak

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.

 

Dodaj komentarz

X
Reklama

Najnowsze wiadomości

Chcesz pracować w CBA? Jutro w…

16:30, 14 grudnia 2017, Regionalne
Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) w najbliższy piątek w Rzeszowie będzie poszukiwać…

Lider rozgromił drużynę Fabiańskiego

16:00, 14 grudnia 2017, Sport
Ostatni w tabeli angielskiej ekstraklasy piłkarskiej zespół Swansea City, którego…

Wypłata "500 plus" jeszcze…

15:00, 14 grudnia 2017, Polska
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej zaapelowała do wójtów, burmistrzów i…

Reklama