Reklama
Karolina Dudzik Profil autora » Szczęśliwego motocyklowego roku!  
19 kwietnia 2012   4 komentarze  


Motocyklowy wypad z przyjaciółmi

Kobieta na motocyklu

Motocyklowy zachód słonca nad Morzem Bałtyckim
Nie ma co ukrywać. Na przełomie kilku lat motocykle w Polsce zyskały niesamowitą popularność. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że świadczą o luksusie.
Niegdyś, za czasów kiedy mnie jeszcze na świecie nie było, a później biegałam w pieluchach, czyli około lat 70-80-tych, motocykl nie był czymś dziwnym. Był zwykłym, tanim środkiem transportu.

WSK, MZ, Junaki, czy Simson były wykorzystywane jako transport do pracy, lub po prostu, żeby podjechać z punktu A do B. Później przez długie lata znów była cisza... Teraz nie dość, że te stare sprzęty przeżywają drugą młodość, to mamy do czynienia z coraz większym wzrostem zainteresowania motocyklami różnego typu. Na motocykl może pozwolić sobie prawie każdy. Jeszcze 5 lat temu nie było niekończących się kolejek do szkół jazdy. Łatwiej zdawało się też prawo jazdy. Choć prawdopodobnie jeszcze wtedy, duża część motocyklistów bez obaw poruszała się po drogach, nie posiadając magicznego plastiku. Kobieta za kierownicą motocykla rzeczywiście była rzadkością. A skuterów nie kupowano podczas niedzielnych zakupów w supermarkecie.

Świat idzie do przodu!
Z jednej strony cieszę się, że w Polsce postawiliśmy duży krok w przód. Motocykle zyskały znaczną popularność, która zresztą wzrasta cały czas. Motocykliści są bardziej świadomi ryzyka, jakie niesie za sobą jazda. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że odpowiedni ubiór to nie do końca wymysł marketingowy, tylko naprawdę „druga skóra”. Wiedzą, jakie mogą być skutki jazdy w polskich realiach, w krótkich spodenkach czy bez koszulki, nawet 200 m po bułki do sklepu...

Motocyklowy „boom” wpłynął też pozytywnie na kierowców puszek - coraz więcej z nich dostrzega dwa koła w swoim otoczeniu i ma większą świadomość skutków konfrontacji samochód – motocykl. Jest lepiej, jednak przed nami jeszcze długa droga do stuprocentowej świadomości oraz bezpieczeństwa. Pokonując tysiące samotnych kilometrów nie raz spotkałam się z bezmyślnością kierowców, ale nie ukrywam, czasem też na drodze potrafiłam pokazać rogi. Tak słynne powiedzenie „Wszyscy się zmieścimy” - niby żartobliwe, choć proste i oczywiste w przekazie. A jednocześnie wciąż niezwykle bolesne i nie do przyjęcia dla wielu kierowców puszek - "Ja nie mogę jechać? On też nie pojedzie!".

Nie twierdzę, że wszyscy kierowcy są anty-motocyklowi. Choć często do tych tolerancyjnych możemy zaliczyć osoby, które same w jakikolwiek sposób mają styczność z motocyklem. Ale przyznam też, że w poprzednim sezonie na swojej drodze spotkałam mnóstwo miłych kierowców. Dlatego, że widzieli kobietę za kierownicą? Dlatego, że widzieli specyficznie ubrany motocykl? Może po prostu dlatego, że coraz więcej ludzi zaraża się motocyklizmem. Najprostszym przykładem pozytywnych zachowań jest reakcja łańcuchowa, jaka następuje podczas jazdy w korku.

Korki a siła dośrodkowa
Okazuje się, że nawet 20-kilometrowy korek na Obwodnicy Trójmiejskiej potrafi rozstąpić się i przepuścić motocykl. Ani jeden kierowca nie otwiera drzwi, nie rzuca petem w twarz, nie wykonuje też żadnych innych czynności, które często sami motocykliści opisują jako zamach na ich życie. Ale jest też... ta druga strona medalu!

Liczba motocykli w Polsce wzrasta. Więcej ludzi stać na motocykl. A dostępność niesie za sobą pewne zachowania. W zasadzie każda pora jest dobra, by stać się motocyklistą, w końcu każdy z jeżdżących też kiedyś zaczynał, ale...

Różnicą między motocyklem a samochodem jest... chęć posiadania. Żyjemy w takim świecie, że szukając pracy, często wymagane jest prawo jazdy kategorii B, więc chcąc nie chcąc, ludzie robią prawo jazdy, bo muszą, nie jeżdżą, bo nie mają czym, ale „może kiedyś się przyda”. Prawa jazdy na motocykl raczej nikt od nas nie wymaga. W większości przypadków robimy je świadomie! Jednak łatwa dostępność sprzętu oraz nasyp chińskich motocykli powoduje, że skoro sąsiad spod trójki kupił sprzęt, to... „ja też kupię”. W najgorszym przypadku mamy do czynienia z osobą, która schowa motocykl w garażu i będzie go wyciągać tylko na wyjątkowe okazje, bądź motocykl w ogóle nie ujrzy światła dziennego. Kolejnym przykładem może być „niedzielny kierowca”. Ale chyba najbardziej widocznymi, spośród grupy motocyklistów z przypadku, są tzw. „mistrzowie długich prostych”. Ludzie, dla których takie pojęcia jak przeciwskręt czy siła dośrodkowa to czarna magia...
Dodaj wiadomość do:   Śledź informacje na nasza-klasa.pl Dodaj informacje na facebook.com Ustaw status GG Dodaj informacje na wykop.pl
Oceń artykuł: Aktualna ocena: 5.72 Autor:
Ilość głosów: 7
Karolina Dudzik
Profil autora » Wyślij znajomemu »
 
~klin   20 kwietnia 2012     07:40 Ja też robię prawo jazdy na motor .Świat wygląda piękniej z pozycji motocykla . zgłoś nadużycie  89....29 
 
 
~kaśka   21 kwietnia 2012     07:29 Dołączam się do życzeń ,szczęśliwego Nowego Roku Motocyklowego ,tyle samo wyjazdów ile powrotów !!!Szerokości! zgłoś nadużycie  89....29 
 
 
~życzenia   22 kwietnia 2012     07:36 i powrotów tyle samo co wyjazdów . zgłoś nadużycie  89....29 
 
 
~Ewa   27 kwietnia 2012     16:28 Kiedyś chciałam jeździć na motorze, ale teraz jestem na to chyba za stara... :-) zgłoś nadużycie  81....95 
 
Poprzednia strona
1-4 (4)
Następna strona
Reklama
Umiesz pisać? Masz ciekawy temat?
Chcesz dorobić jako freelancer?
Skontaktuj się z nami

Waluty więcej walut »

Kurs NBP z dnia: 2018-01-19
Funt brytyjski 1 GBP (£) = 4.7301 zł +0.01 zł
Euro 1 EUR (€) = 4.1750 zł +0.01 zł
Hrywna (Ukraina) 1 UAH (₴) = 0.1178 zł 0.00 zł
Dolar amerykański 1 USD ($) = 3.3994 zł -0.01 zł
Frank szwajcarski 1 CHF (Fr) = 3.5576 zł +0.01 zł
Przelicznik walut
na
Reklama